wtorek, 26 sierpnia 2014

happy mail day!


Wiele się ostatnio dzieje u mnie lalkowo, więc i post za postem dopisuję.
Dzisiaj pochwalę się Wam moimi najnowszymi nabytkami dla dziewczyn.
Zamówiłam je już jakiś czas temu u Nikki z LuxieLou i cierpliwie czekałam. Myślałam, że jeszcze na nie z tydzień poczekam. Z samego rana wyglądałam listonosza, bo czekam na etui do telefonu a tu taka niespodzianka! Przyszły moje tshirt'ciko/sukienki! Nie byle jakie, bo z nadrukiem, który sama wybrałam ;D


Nie jest żadną tajemnicą, że uwielbiam googoodolls. Pokochałam ich na samym początku liceum, czyli wieki temu ;-). Ponieważ rzadko grają poza Stanami, dopiero w zeszłym roku udało mi się spełnić marzenie i zobaczyć ich występ na żywo w Londynie, o czym wspomniałam też tutaj. Był to prezent ode mnie dla mnie i dla mojej siostry na nasze okrągłe urodziny. Prezentem od mojej drugiej połówki z tej okazji była też Iris, która także googoodolls zawdzięcza swoje imię. Tyle tytułem wstępu dlaczego wybrałam nadruki takie a nie inne......a teraz się chwalę...

Zestawy są dwa.
Szara bluzeczka z czarnymi bufiastymi spodenkami i biała bluzeczka z granatowymi.

Obie panny razem...




i osobno...






No i teraz żadną tajemnicą nie jest, że moje panny też kochają googoodolls! ♥

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

sukienka...



Ostatnio byłam na zakupach... włóczkowych zakupach.
Poszłam z zamiarem kupienia włóczki dla siebie, bo chcę zrobić szal. Ze sklepu wyszłam z szarą włóczką dla siebie no i nie mogło zabraknąć oczywiście czegoś dla lal.

Niedziela upłynęła mi leniwie i deszczowo to się zabrałam za robienie nowej sukienki.
Zaprezentuje ją....





 bo sukienka kolorystycznie idealnie pasuje do jej rudych włosków...





Wygrane zdjęcie już wisi w ramce na ścianie. Cieszę się, że Wam też się spodobało i dziękuję za gratulacje. Przy najbliższej okazji czyt. przy lepszym świetle zrobię zdjęcie i pokażę gdzie zdjęcie znalazło swoje miejsce. Nie wiem tylko kiedy to nastąpi, bo ostatnie dni są deszczowe, szare i ponure. Ciężko złapać odrobinę światła do zdjęć, tym bardziej w mojej małej sypialni, ale postaram się.

Pozdrawiam deszczowo!

środa, 20 sierpnia 2014

odmieniona Bianka...


Dzisiejszy post zacznę od informacji, że podróżniczka Verne znalazła swój "forever home".
Niestety nie zamieszka ze mną, ale w nowym miejscu na pewno będzie jej też fajnie. Verne zamieszka w Niemczech i mam nadzieję, że z nową właścicielką miło będzie wspominać czas spędzony u mnie przeglądając wszystkie pamiątki. Dla mnie była to świetna zabawa i na pewno nie ostatnia z tego rodzaju...

A dzisiaj mając większą chwilę wolnego czasu zabrałam się za usteczka mojej Bianki, które wymagały poprawki. Po małym wypadku troszkę jej się dolna warga przytarła, ciężko było na nią tak dłużej patrzeć.
Z samego rana się za nią zabrałam i ta daam...



Mój mały rozczochraniec może się znowu uśmiechać ;-)
Usteczka zrobiłam jej bardziej wyraziste z mocniejszym kolorem. Bianka dostała też lekkie rumieńce.

i zdjęcie przed poprawą...




Dziękuję za Wasze odwiedziny ♥
Przy okazji chciałam Wam podziękować, bo "stuknęła" mi 1oo obserwatorów!
Bardzo mnie to cieszy, także gorąco pozdrawiam moich nowych obserwatorów jak i tych, którzy są ze mną od dłuższego czasu. Dziękuję ♥

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

och i ach...


Dzisiaj się chwalę!

Otwierając skrzynkę pocztową znalazłam to oto cudo...




KarolinFelix zrobiła giveaway'a na facebook'u i instagramie.
Zgłosiłam się w obu. Udało mi się na fb i takim oto sposobem zdjęcie trafiło do mnie.
Jest cudne.
I piękne.
I będzie piękną ozdobą mojej ściany.

To tyle chwalenia ;-)
Pozdrawiam serdecznie!

środa, 6 sierpnia 2014

nowe oczy cd...


Dzisiaj swoje nowe ręcznie malowane oczy pokaże Iris.

Wybrałam dla niej kolor brązowy. Zdecydowałam się na troszkę ciemniejszy odcień i powiększoną źrenicę (mała podróżniczka Verne miała oczy z powiększonymi źrenicami i tak mi się spodobały, że zamówiłam je dla moich panien)

Zdjęcie, które otrzymałam od Eve z Eskabelle...




Zdjęcia bez żadnej obróbki, można zobaczyć jak te oczy wyglądają "na żywo"...




Iris ma już parę brązowych oczu od Sharon. Uważam, że ich kolor tak jak i tych błękitnych idealnie do niej pasuje, dlatego zdecydowałam się pozostać w brązowych odcieniach.
Obie moje panny z nowymi oczami bardzo mi się podobają.

Wakacje wakacjami, a mój urlop dopiero pod koniec września :(
W między czasie kiedy nie jestem w pracy to coś tam sobie dziergam, coś planuję i do czegoś się przygotowuję, a gdy ciepło na dworze to w większości po prostu leń niesamowity...
A Wam jak mijają gorące letnie dni?

sobota, 2 sierpnia 2014

nowe oczy...


Dziękuję za miłe słowa o spódniczce i Lilce.
Wielu z Was spodobały się jej oczy, ja też je bardzo lubię.
Chipy były ręcznie malowane przez Sandrę i idealnie pasują do Lilki.
A dzisiaj w temacie oczu pozostanę. Jakiś czas temu zamówiłam dwie nowe pary ręcznie malowanych oczek dla moich pannic. Nie znalazłam nigdzie tego czego szukałam, więc oczy były malowane według moich wskazówek przez Eve z Eskabelle.
Dzisiaj zaprezentuję te, które otrzymała Bianka.

Zdjęcie oczek, które otrzymałam od Eve...


  a tutaj już moja Bianeczka...



Przy mocnym świetle oczy są jasno błękitne, a to dzięki temu, że malowane są metaliczną srebrną farbą, którą najlepiej widać na pierwszym zdjęciu. Niebieski kolor bardzo ożywił jej buźkę, bardzo mi się podoba w tej wersji.. i jak widać Lilka za długo nie nacieszyła się nowym wdziankiem ;-)
Z nowości to tyle, że Bianeczkę czeka nowe malowanie ust. Po małym wypadku dolna warga się lekko przytarła :( Jak tylko będę miała więcej wolnego czasu to się za nią zabiorę...

Pozdrawiam serdecznie!