Lalki

poniedziałek, 8 czerwca 2015

na różowo...


Dzisiaj Iris zaprezentuje różowy sweterek....






Sweterek zrobiony już jakiś czas temu, ale ostatnio brakuje mi weny lalkowej na wszystko, na zdjęcia, na robótki... Potrzebuję jakieś zmiany i z tego powodu wystawiłam też Lilkę na sprzedaż. Nie mam jakoś przekonania do puszczania jej w świat, ale jakby ktoś był zainteresowany to można pisać (mail na pasku bocznym).

Pozdrawiam serdecznie...

poniedziałek, 11 maja 2015

sweterkowo...


Dzisiaj się będę chwalić!

Po dłuższej przerwie w robieniu ubranek na blythe zabrałam się za sweterek.
Sweterek nie byle jaki, bo robiony inną metodą niż ta do której przywykłam. Przyznam szczerze, że dzierganie na 6 drutach mnie przerażało. Dwoma nie potrafię drutować perfekcyjnie, ale przemogłam się i...zamówiłam druty, więcej drutów. Potem naszła mnie refleksja, że chyba jednak nie dam rady, ale druty przybyły i nie pozostało nic innego jak spróbować.

No i oto efekt moich pierwszych kroków z sześcioma drutami...




Nie mam wzoru na rozpinany sweterek.
Kombinowałam i przeliczałam oczka z mojego własnego wzoru z którego korzystam robiąc sukienki.
Sweterek nie jest idealny. Przede wszystkim rękawki wyszły "bufiaste" i muszę nad nimi popracować, ale nie ma tego złego, pierwsze koty za płoty...

A tak sweterek prezentuje moja panna...






Mam nadzieję, że mimo małych niedociągnięć sweterek i Wam się podoba, ja zabieram się za kolejne, bo jak to mówią trening czyni mistrza...

Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 11 listopada 2014

etsy...


Dzisiaj nadszedł ten dzień w którym założyłam sobie mój oficjalny kącik sprzedażowy na etsy ( o tutaj)

Sklepem jeszcze nazwać tego nie mogę, bo po pierwsze nadal nad nim pracuję w sensie dopracowuję baner,opisy itd a po drugie nadal pracuję nad jego zawartością, którą sukcesywnie będę dokładać.

Tymczasem wystawiłam już moją pierwszą sukieneczkę.
Zrobiłam już drugą z tej ręcznie farbowanej włóczki o której pisałam poprzednio.
Uwielbiam te kolorki...
 




Jak wspomniałam na fb Iris zmieniła ciałko.
Po raz pierwszy na żywo spotkałam się z ciałkiem licca u Verne. Moje odczucia były wtedy mieszane, bo o ile fajnie wyglądało to strasznie jej się chwiała główka. Czasem ciężko ją było ustawić tak, żeby trzymała pion. Ta chwiejąca się na boki głowa bardzo mnie zniechęciła. Nie była to moja lala, więc jej nie otwierałam, by sprawdzić czy jest tego jakaś przyczyna. W końcu się przemogłam i zamówiłam na próbę to ciałko dla moich lal. I bardzo się zdziwiłam. Na plus oczywiście. Iris wygląda na nim uroczo i przede wszystkim trzyma pięknie główkę. Teraz zaczyna mi chodzić po głowie myśl o zmianie wszystkich ciałek dla moich lalek, bo zliccowana Iris zawładnęła mym sercem...

Dziękuję za odwiedziny!
Pozdrawiam serdecznie...