Lalki

sobota, 2 sierpnia 2014

nowe oczy...


Dziękuję za miłe słowa o spódniczce i Lilce.
Wielu z Was spodobały się jej oczy, ja też je bardzo lubię.
Chipy były ręcznie malowane przez Sandrę i idealnie pasują do Lilki.
A dzisiaj w temacie oczu pozostanę. Jakiś czas temu zamówiłam dwie nowe pary ręcznie malowanych oczek dla moich pannic. Nie znalazłam nigdzie tego czego szukałam, więc oczy były malowane według moich wskazówek przez Eve z Eskabelle.
Dzisiaj zaprezentuję te, które otrzymała Bianka.

Zdjęcie oczek, które otrzymałam od Eve...


  a tutaj już moja Bianeczka...



Przy mocnym świetle oczy są jasno błękitne, a to dzięki temu, że malowane są metaliczną srebrną farbą, którą najlepiej widać na pierwszym zdjęciu. Niebieski kolor bardzo ożywił jej buźkę, bardzo mi się podoba w tej wersji.. i jak widać Lilka za długo nie nacieszyła się nowym wdziankiem ;-)
Z nowości to tyle, że Bianeczkę czeka nowe malowanie ust. Po małym wypadku dolna warga się lekko przytarła :( Jak tylko będę miała więcej wolnego czasu to się za nią zabiorę...

Pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 27 lipca 2014

spódniczka...


Dzisiaj pokaże się moja dawno nie widziana Lilka.

Zrobiłam spódniczkę i sweterek/narzutkę w sumie z myślą o Biance, ale że mojego kochanego rudzielca dawno nie pokazywałam to ona dzisiaj zaprezentuje nowe ubranka...




Wpadł mi w ręce kawałek fajnego materiału szaro/czarno/różowego z wplecioną srebrną nitką i postanowiłam na szybko coś z niego przygotować dla moich lal. Wybór padł na spódniczkę, bo w sumie dosyć szybko się ją robi. Spódniczka w całości uszyta ręcznie. Jak wiadomo ja za szyciem ręcznym nie przepadam, bo ja do cierpliwych osób należę do czasu ;-) ale na szczęście materiał jest dosyć podatny, więc szybko i bezstresowo poszło...
Sweterek zapinany powstał już jakiś czas temu. Czekał tylko na wszycie zapinki, a że zabrałam się za szycie spódniczki to i sweter skorzystał i został ukończony...






Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich gości!
Dziękuję, że do mnie zaglądacie!


Ps. Szalik dotarł już do swojej właścicielki. I najważniejsze: podoba się ;D

piątek, 1 listopada 2013

na imię mam Iris...


Troszkę trwało zanim na dobre moja najnowsza lala oficjalnie dostała imię.
W końcu stwierdziłam, że to, które wybrałam do niej pasuje... a wybrałam - Iris... imię nie przypadkowe (Ci którzy mnie znają wiedzą dlaczego) lala też nie przypadkowa i myślę,że idealnie do siebie pasują...
Iris będzie więc moją piękną urodzinowo/październikową pamiątką po ostatnich wydarzeniach w moim życiu ♥




Przy okazji moja ślicznotka zaprezentuje nową bluzę od SugarDoll.
Bluzę mam od wakacji, ale jeszcze nie pokazywałam żadnej z moich lal w niej...




od siebie dodam jeszcze, że rozmyślam nad zmianą jej ciałka, na razie przekonania do tego nie mam, więc póki co jest jak jest.

Pozdrawiam serdecznie

czwartek, 19 września 2013

Bambi...


Z wakacyjnego urlopu przywiozłam również nowy kombinezon dla moich lal...

Kombinezon mam od sierpnia, a dopiero teraz mam czas, by go pokazać.
Uszyła go Rosiee Gelutie i jest świetny! Szyty był specjalnie dla mnie, bo sama wybierałam materiał, kolor obszycia i kolor nici. Z wielkiej ilości materiałów dostępnych u Rosiee wybrałam te cudne różowe jelonki. Do niego dołączony był wubba chicken, którego już pokazywałam. Tym razem wubbie odpoczywa w ramionach Bianki, a resztę zakupu można teraz podziwiać na mojej Lilce. Jakby ktoś był zainteresowany pracami Rosiee to bardzo gorąco polecam! Kombinezon jest idealnie zszyty, każdy szczegół dopracowany, po prostu cudny! A ja już się szykuję na jej sukienki...




i Lilka ma nowego przyjaciela...



Po zastanowieniu doszłam do wniosku, że imię Stella nie pasuje jednak do mojej najnowszej lalki.
Nie lubię nadawać imienia i go zmieniać, ale wydaje mi się, że Lola bardziej do niej pasuje. Dlatego też Stella od dwóch dni jest Lolą i mam nadzieję, że już tak pozostanie ;-)

Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

flower princess...


przygotowałam ostatnio sukienkę specjalnie szytą "na wymianę"...
wymiana miała być w temacie "fairytales", więc uszyłam zwiewną, kwiatową sukienkę w sam raz dla flower princess...
do sukienki dołożyłam jeszcze parę rzeczy i posłałam w świat...
a że przesyłka już dotarła do swojej właścicielki, więc pokażę ją teraz tutaj...

tak prezentuje się w niej Lilka...


a tak Gigi dla której sukienka była szyta...


Gigi na flickr


piątek, 19 kwietnia 2013

trochę słońca...









 pozdrawiamy słonecznie... ♥



P.S.na dzisiejszy spacer ubrałam Biance nową spódniczkę, którą uszyłam korzystając z tego tutorialu...
moim zdaniem fajnie wyszła i myślę, że zacznę szyć według niego spódniczki...


czwartek, 4 kwietnia 2013

początki...


mojej zabawy z maszyną do szycia...
zajączek odpowiednio odczytał moje podpowiedzi i zjawił się z małą maszyną do szycia :D
nigdy nie miałam do czynienia z tym urządzeniem...
i po kilku próbach oswojenia bestii dzisiaj zrobiłam czapeczkę i spódniczkę...
nie jest to może szczyt umiejętności krawieckich... ale na początek zawsze coś...



  



nawet nie przypuszczałam, że szycie może sprawiać tyle radości!


środa, 27 lutego 2013

sukienka...


dziękuję bardzo za miłe komentarze odnośnie zmiany mojej Bianki...
bardzo mi miło, że Wam też się ta zmiana podoba :-)


a dzisiaj...
letnia sukienka a'la jeans...
zrobiona na szybko... z rękawa ;-)

i prezentacja:




miłego dnia ♥


czwartek, 10 stycznia 2013

Bianka w żakiecie



...ten przepiękny komplecik otrzymałam w prezencie od Ani...





na całość składa się brązowa sukienka i kremowy żakiet przewiązany brązową wstążeczką...


uroku dodają pasujące detale takie jak długie skarpetki, torebka z serduszkowym guziczkiem i opaska do włosów...

wszystko pięknie pasujące do siebie...


całość prezentuje się rewelacyjnie...













niebieski guziczek w kształcie kwiatka idealnie pasuje do mojej niebieskookiej Bianki...
a te dwa listeczki są po prostu cudne!









a tak w tym cudeńku prezentuje się Bianka...


to zdjęcie bardzo lubię...
kokardkę od paska zawiązałam z tyłu...



 Dziękujemy Ani za taką miłą niespodziankę!