Lalki

piątek, 7 listopada 2014

jestem sobie mały miś...


Dzisiejszy post sponsoruje mały sagowy miś i cudne prezenty, które otrzymałam od Kasi w ramach zabawy Pay it forward...

Prezenciki są cudne...



Na zdjęciu brakuje pysznych cukierków - krówek i czekolady, które ukradkiem zabrało moje dziecko oraz cudnego ubranka. Lalkowego ubranka, które od razu założyła Iris i pochwaliła się na ig.
Jesienny golf idealny na chłodne wieczory i piękna kamizelka, które zaraz zaprezentuje Iris...

Razem z nią pokaże się mały miś, którego dostałam od mojej siostry...





Uwielbiam takie miłe pocztowe niespodzianki!
I takie cudne rzeczy to mogłabym codziennie otrzymywać...

Dziękuję Ani za pamięć o mnie, bo dzięki temu mam swojego misiaka...♥ 
i dziękuję Kasi za całą pięknie przygotowaną paczkę niespodziankę... ♥


Pozdrawiam serdecznie!

piątek, 31 października 2014

odmieniony pokój...


A u mnie dzisiaj wcale nie halloween'owo...
Jakoś ten dzisiejszy dzień mija bez żadnego psikusa, a po cukierkach nie ma już śladu.
Pogoda dzisiaj marna i biedne dzieciaczki nie dosyć, że zmarzną to i będą mokre, bo leje od samego rana :(

Czekam na słoneczne jesienne dni, ale moja nadzieja, ze takowe jeszcze nadejdą topnieje z każdym dniem.
Ale nie ma tego złego oczywiście. Brzydka pogoda też ma swoje plusy, można na przykład bawić się lalkami, a co!

Ja się dzisiaj pobawiłam moimi mebelkami i pokoikiem, który dostałam...








a i z ostatnio zakupionej włóczki powstała sukienka...



uwielbiam te kolorki i na pewno zrobię jeszcze kilka ciuszków z niej...

tymczasem trzymajcie się ciepło!
i pamiętajcie...

cukierek albo psikus!




wtorek, 28 października 2014

jesiennie cd...


Ostatnia porcja zdjęć urlopowych typowo jesiennych.

Bianka dzielnie towarzyszyła mi na wyprawach do lasu. Z niektórych tych spacerów wróciłyśmy nawet z paroma grzybami. Lubię chodzić do lasu na grzyby, tutaj niestety nie mam tej możliwości, dlatego jak tylko uda się trafić w sezon grzybowy to korzystam z okazji. Bianka też...







a kuku...





i moje ulubione...




Pozdrawiam serdecznie


wtorek, 21 października 2014

jesiennie...


Wróciłam już do siebie.
Powoli wracam do swoich obowiązków i wyczekuję Bianki, która zapakowana wraca do mnie w paczce razem z naszym nowym pokoikiem. Na paczkę z Bianką czekam, a w między czasie mogę na nią popatrzeć przeglądając jesienne zdjęcia z moich okolic.

Pierwsza odsłona urlopowych zdjęć...
Zdjęć dużo, ale są miłą pamiątką po urlopie...


Na spacerze spotkałyśmy łabędzia, który bacznie nas obserwował. 



























I ostatnie zdjęcie zrobione przez moją siostrę...




Fajnie było i już nie mogę się doczekać powtórki...

Pozdrawiam serdecznie!

poniedziałek, 6 października 2014

urodzinowy prezent...


Miałam nie dodawać żadnego posta na urlopie, ale taki prezent zasługuje na post.

Jak większość pewnie wie z fb w piątek miałam urodziny i siostra sprezentowała mi ręcznie wykonany pokoik dla moich lal. Pokazałam go na fb, a dzisiaj tutaj pokażę obszerniejszą sesję. Zrobiłam więcej fotek też z racji tego, że muszę zacząć kombinować jak bezpiecznie przetransportować go do mojego domu. Mam nadzieję, że mi się to uda i ten piękny pokoik dotrze w całości i nic "w drodze" się nie zniszczy.

Teraz zapraszam na zdjęcia. Mnóstwo zdjęć.

Tak prezentuje się całość...



Konika bujanego mam od Kasi. Kupiłam go z zamiarem postawienia na moich lalkowych półeczkach, które próbuję sobie meblować a'la domek.
W stylistykę pokoiku wpasował się idealnie!

Toaletka...







Poznajecie doniczkę? 
Jakiś czas temu moja siostra przysłała mi dwie takie. 
Jedną wykorzystałam na wazonik do kwiatów, druga czeka a okazało się, że tych mini świeczników było więcej w domu...

koszyk na lalkowe drobiazgi...











i zdjęcia z lalą...
Bianeczka prezentuje sukienkę, którą dostałyśmy razem z pokoikiem...






Powiem szczerze, że szczęka mi opadła jak go zobaczyłam.
Piękniejszego nie mogłam sobie wymarzyć! I pomimo tego, że sama chciałam wziąć ze sobą na urlop którąś z lal, teraz już wiem dlaczego moja siostra też tak usilnie namawiała mnie, żebym koniecznie ją wzięła ;-) Ja naiwna myślałam, że porobimy jej razem zdjęcia w plenerze (które oczywiście też już są, niedługo też je pokażę) a tu taka niespodzianka! A niespodzianka tym większa, że w ogóle się nie spodziewałam takiego prezentu. Teraz patrzę na ten domek i sama się do siebie uśmiecham. Moja siostra to chyba mi w myślach czyta, bo taki pokoik mi się marzył.

Teraz nie wiem kto się z niego bardziej cieszy, czy ja czy moje panny...

Bazą były mebelki dla barbie,które moja siostra przerobiła tak, żeby te meble, które ja mam w domu (półka,komoda,kanapa) również pasowały. Dziękuję Ci Ania, że o tym pomyślałaś :*

Jestem zachwycona i mam nadzieję, że uda mi się przetransportować roombox w całości.
Trzymajcie kciuki!

Na koniec, wiedząc że moja sis tu zagląda chcę napisać, że...

Dziękuję!
Dziękuję Ci moja siostro kochana za taki piękny prezent!
Moja radość jest tym większa,
i cieszę się z tego powodu przeogromnie,
że mam kogoś tak bliskiego kto
pomaga mi spełniać moje lalkowe marzenia!
 


Pozdrawiam serdecznie!
Buziaki...

środa, 24 września 2014

urlopu nadszedł czas...


Więc na jakiś czas opuszczam Was ;-)
Tak tak mój długo wyczekiwany urlop w końcu nadszedł i od jutra oficjalnie leniuchuję ;D
Zaglądać na Wasze blogi będę, ale tutaj raczej nic się przez ten czas nie pojawi.

Dzisiaj post nietypowy, bo bez lal.
Jedna już zapakowana, czeka w walizce i będzie mi umilać czas na urlopie. Reszta jest naburmuszona za to, że to nie je biorę. No cóż. Zdecydowałam, że zabiorę tylko jedną pannę i tego się trzymam. Postaram się jej zrobić kilka zdjęć.

Tymczasem na pożegnanie, żeby nie był to tylko pusty post pokażę Wam mój dzisiejszy wschód słońca. Uwielbiam wschody i zachody słońca i dosyć często dodaję je na mój ig.

Dzisiejsze niebo przed wschodem...




A chwilę później widok z mojego okna wyglądał tak...




Dziękuję za odwiedziny!
Pozdrawiam serdecznie!

i do zobaczenia za 2 tygodnie :-)

sobota, 6 września 2014

skarpetek ciąg dalszy...


Moja skarpetkowa praca trwa.
W tzw "między czasie" zrobiłam szalik i czapkę dla siostry o których pisałam tutaj , a dla siebie zrobiłam chustę. Dla moich lal też co nie co powstało i co nie co jest w trakcie. Skarpetki robię w wolnych chwilach, których ostatnio mi brakuje, ale staram się i kolejne skarpetki powstają.
Dzisiaj oddałam kolejne 25szt i dowiedziałam się, że gotowych jest już 3487!




Z lalkowych spraw tyle, że chciałam pokazać gdzie swoje miejsce znalazło zdjęcie, które wygrałam w giveaway'u. Niestety u mnie przez ostatnie dni pogoda typowa dla późnej jesieni. Szaro, buro i ponuro. Dzisiaj to samo. I tak jak lubię poranne mgły, gdzie nic nie widać tak dzisiaj rano było tak szaro, że o godzinie 9 rano musiałam zapalić światło. Jeszcze się nie przyzwyczaiłam do takiej pogody i co tu dużo pisać - chcę lato! W jeden dzień pokazało się słońce i pstryknęłam fotki mojego "lalkowego kącika", ale myślałam że uda mi się zrobić lepsze zdjęcie. Niestety. Mała sypialnia + zła pogoda to nie jest najlepsze połączenie. Tyle mojego tłumaczenia, to co miało być widać to widać ;-)




Tak jak wspomniałam zdjęcie zrobione parę dni temu, także wszystkie blythe'ki ubrane są już inaczej.
Dzisiaj swój outfit zmieniła Iris, na ig zaprezentowała swoją nową bluzeczkę, zapraszam tutaj

To chyba tyle.
Mój urlop zbliża się już wielkimi krokami i doczekać się nie mogę!

Pozdrawiam serdecznie