niedziela, 31 marca 2013

Wesołych...




poniedziałek, 25 marca 2013

Lilka...


mój cudny rudasek...

na mojej wishliście są same blondynki... więc chodziłam z zamiarem kupna blondynki...  i co zrobiłam ? ...
zobaczyłam tego rudzielca i przepadłam...


mimo, że  jest to lalka z "drugiej ręki" i potrzebuje kilku malutkich poprawek to uwielbiam ją przeogromnie...
i szczerze powiem, że jak ją odpakowałam to aż się zdziwiłam czemu nigdy nie spoglądałam na rude lalki, bo ten kolor włosów jest po prostu cudny!

no to czas na prezentację...

wszystkie kolory oczu...



a tutaj powód dla którego Lilka stała się Lilką...


i zbliżenie na przepiękne rzęsy... są czarno - fioletowe...
a te fioletowe dodatki dodają jej niesamowitego uroku... 


koraliki, które dla niej wybrałam...



i Lilka z króliczkiem, którego dostała od Bianki na przywitanie...


ach... uwielbiam tą falę nad okiem!
co tu dużo pisać, no jestem nią zachwycona no!
obie panny już się zaprzyjaźniły i wspólnie wystąpią w następnym poście...
a na blondynkę przyjdzie czas...

miłego dnia ♥


czwartek, 21 marca 2013

guess who's here... [edit]





szybkość poczty powaliła mnie na kolana...
lalę nabyłam 15 marca... a dzisiaj, gdy zadzwonił listonosz byłam w wielkim szoku, że już dotarła...
musiała chyba lecieć f16 przez ocean albo po prostu tak się do nas spieszyła ;-)

tak czy owak... JUŻ JEST !!!

tak na szybko zrobiłam zdjęcie, żeby nie trzymać już w niepewności...
przedstawiam Lilkę :-)



następny post będzie zdominowany jej zdjęciami, bo jestem nią zachwycona!

pozdrawiamy!

środa, 13 marca 2013

nowa czapeczka...


zima nie odpuszcza...
nowa czapka i szalik są jak najbardziej potrzebne...

dzisiaj na szaro...




a tak Bianeczka mi kibicuje przy pisaniu tego posta...
spogląda ukradkiem co takiego tutaj wypisuję ;-)


nie patrzy to wypisuję, że czekamy na listonosza...
na małą przesyłkę póki co, a dokładniej na dwie pary bucików, bo nie mam żadnych dla niej...
nad większą przesyłką trwają intensywne przemyślenia, bo ciężko się zdecydować ;-)


sobota, 2 marca 2013

kamizelkowo...


wczoraj zrobiłam Biance coś a'la żakiecik...
ale bardziej chyba jako kamizelka, by się to nadawało...
 


a żeby nóżki nie były gołe to...
wieczorem dorobiłam jej getry...
moje pierwsze getry dla lalki, więc są takie jakie są ;-)



no i skończyło się błogie lenistwo...
słodkie nic nie robienie...
od poniedziałku wracam do pracy...
i odliczam dni do kolejnego urlopu ;-)