sobota, 28 grudnia 2013

Nowa czapa Loli...


Witam po świętach...
Mam nadzieję, że miło je spędziłyście i że Mikołaj Was ucieszył prezentami! Niektóre z nich widziałam na blogach/fb i zazdroszczę! Mnie mój prezent też ucieszył, mimo, że nie był lalkowy. Na ten "lalkowy" muszę poczekać do lutego ;-)

A teraz przejdźmy do tematu...
Nowa czapka dla Loli gotowa. Gotowa była już z tydzień temu, chciałam/miałam zrobić pasujący szalik, ale przy zgiełku świątecznym nie było kiedy. A świąteczne lenistwo też w niczym nie pomagało ;-) Teraz troszkę wolnego czasu będzie, więc może znajdą się chęci do dokończenia kompletu, zanim złapie mnie urlop...
A teraz - czapka. Specjalnie zrobiona dla niej. Wprawdzie Lola występowała już na blogu w czapce, dokładnie w zielonej, ale tamta pożyczona była od Blythe'ek i troszkę była na nią za duża. Teraz ma już swoją. Tylko swoją...




Do bloga dołączyłam też nową zakładkę For sale / For trade. Jeśli ktoś chciałby coś kupić lub się ze mną wymienić na ubranka to zapraszam!

Tymczasem lada dzień powitamy Nowy Rok, więc korzystając z okazji chciałabym Wam życzyć...

Żeby można było, kiedy rok się kończy
pozamykać smutki, co zmartwienia łączy.
Zabrać ze sobą tylko te radosne chwile,
szczęściem przeplatane i sercu tak miłe.
I nasze pragnienia co na dnie się skryły,
wystawić na światło, by się nam spełniły.
Żeby można było nie żebrząc o nią,
otrzymać miłość szczerą, blaskiem wypełnioną.
Co energii nam doda, by w tym nowym roku,
stale iść do przodu i nie zwalniać kroku!

Spełnienia marzeń!
Oby następny rok był jeszcze lepszy od poprzedniego!
 ♥

czwartek, 19 grudnia 2013

Wesołych Świąt!


Czasu mam mało, zdecydowanie za mało... a im bliżej Świąt tym będzie go jeszcze mniej. W ciągu dnia lub wieczorem znajdę chwilę by zajrzeć na Wasze blogi, ale żeby zrobić zdjęcia swoim lalkom to już gorzej.

Dlatego dzisiaj korzystając z okazji, że mam w ciągu dnia chwilę zrobiłam Biance sesję świąteczną... i korzystając z tej okazji chciałabym Wam życzyć...


 ***

Świąt wypełnionych miłością i radością,
spędzonych w gronie rodziny i przyjaciół.
Żeby były magiczne,
a świąteczna gwiazdka niech spełni Wasze marzenia!

Wesołych Świąt!




Wszystkiego dobrego!
i dziękuję, że do mnie zaglądacie ♥

piątek, 6 grudnia 2013

Mikołajki...


W tym roku wzięłam udział w Blythe'owej świątecznej wymianie.
Moją partnerką na wymianę była Sinead z Anglii i to dla niej przygotowywałam paczkę, a ona przygotowała dla mnie.

To się chwalę, oto co otrzymałam...

tutaj jeszcze wszystko zapakowane...


tutaj już rozpakowane...



Troszkę lepszy wgląd na moje prezenty (na zdjęciu poniżej nie ma choinki).
Te zdjęcia robiłam na szybko, bo koło mnie stał mały czekoladoholik, któremu obiecałam słodkości i tylko czekał, aż skończę robić zdjęcia...



a tutaj już moje panny ubrane w sprezentowane mikołajowe ubrania...




Bianka nie wiedziała jak ma pozować, w końcu zdecydowała, że woli stać, bo wtedy w całej okazałości będzie widać jej sukienkę. Sienna uwielbia gwiazdy, więc była w siódmym niebie zakładając swoją...
Chwilę później dołączyła do nich Lola w pięknym zimowym czerwonym płaszczu...



Lola stwierdziła, że płaszczyk jest ciepły i milutki i będzie tylko jej, z nikim nie zamierza się nim dzielić!
Mnie się bardzo podoba guziczek w kształcie choineczki :-)

i wszystkie moje panny razem...



Z wszystkich moich prezentów jestem zadowolona. Dostałam przemiły list od Sinead, małe ludziki, które idealnie nadają się na lalki dla lalek ;-) pięknie wykonane ubranka, śliczne Mikołajowe czapy i słodkości, z których bardziej ode mnie zadowolone było moje dziecko. 

A co ja wysłałam? Mały podgląd na flikrowym koncie Sinead: 1  2  3   i panny w ubrankach wykonanych przeze mnie pomocnik Mikołaja 4 śnieżynka  5  renifer 6 i wszystkie razem 7.
Z tego co wiem Sinead jest zadowolona, więc bardzo mnie to cieszy :-) Moje Mikołajki w tym roku uważam za udane!


Na koniec jeszcze moje małe instagramowe mikołajki...



Mam nadzieję, że i Wasze mikołajki są udane.
Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 3 grudnia 2013

Lola odmieniona...


Dzisiaj Lola w nowej fryzurze...
Nowe włosy przyszły już jakiś czas temu. Kolor odpowiada mi idealnie, z jakością trochę gorzej. Zdecydowanie lepsze są od poprzednich, ale przyznam szczerze, myślałam że będą lepsze. Nie wiem, może za dużo oczekuję od wiga i stąd moje niezadowolenie ;-) No nic, póki co kolor mi pasuje i fryzurka też, więc na razie zostaną...

A o to i Lola...




Zdjęcia robione przy dziennym świetle, idealnie pokazują kolor - taki jaki jest na zdjęciach, taki jest w rzeczywistości. Mnie się bardzo podoba! A Wy co sądzicie?
Tuniczka od kompletu z misiową czapką, którą prezentowała Sienna tutaj.
Ostatnio doszłam też do wniosku, że jeszcze nie zrobiłam dla Loli żadnej czapki :-( ubranka pożycza od Blythe'ek, ale czapeczkę musi mieć swoją, także już mam plany na następne dzierganie :-)

Pozdrawiam serdecznie w coraz bardziej zimowe dni!

środa, 27 listopada 2013

Instagram...


W końcu się przemogłam i... założyłam instagram. Nie miałam jakoś przekonania do niego, bo w sumie skoro mam już flickr'a to po co mi kolejny profil zdjęciowy, ale się przekonałam...
Na instagramowe konto wrzucam fotki robione telefonem, takie czasem na szybko, a w wolnej chwili mogę poprzeglądać zdjęcia innych, więc nie ma tego złego. Zainteresowanych zapraszam tutaj, a odnośnik do mojego konta można też znaleźć wśród gwiazdek na prawym boku.

Wracając do lalek, to Ci, co mają instargram/flickr już zapewne widzieli zdjęcia Iris ze stołu operacyjnego... tak tak, poddałam Iris małej metamorfozie... teraz moja piękna panna ma nowe ciałko...




była bardzo dzielna i w nagrodę dostała nowy sweterek...



pozdrawiam serdecznie...

wtorek, 12 listopada 2013

sweet Lola...


Dzisiaj pokażę Wam mojego odmieńca ślicznego.
Chyba ostatni raz z tym wyglądem, a to z racji tego, że zamówiłam jej nowe włosy. Te, które ma teraz kolorem mi odpowiadają, jednak jakościowo nie są najlepsze. Mam nadzieję, że te zamówione z Leekeworld będą chociaż troszkę lepsze i podpasują mi kolorem tak jak te.

Lola ma na sobie tuniczkę zrobioną przeze mnie.






Uwielbiam tą słodką buźkę!

Dziękuję, że do mnie zaglądacie. Bardzo mi miło jak zostawiacie po sobie ślad choćby komentarzem, fajnie jest wiedzieć, że komuś moje lalki i "prace" się podobają.

Pozdrawiam serdecznie
♥ 

środa, 6 listopada 2013

komoda...


Dzisiaj pochwalę się moim nowym nabytkiem dla lalek - komodą. Dostałam ją od siostry w prezencie.
Szafkę pewnie większość kojarzy, bo to empikowy zakup. Moja została pomalowana na biało, tak żeby pasować do półki (chyba jej nie pokazywałam na blogu jeszcze). Do komody dostałam super mini rameczkę na zdjęcie z obrazkiem sowy (;D)
Całość prezentuje się tak...




Ubrałam Biankę w sukienkę od Sharon i to ona dzisiaj zaprezentuje walory komody...



Dwie pojemne szufladki pomieszczą mnóstwo lalkowych skarbów.
A Bianka jak to Bianka, przez chwilę pozowała, po czym znalazła inne jej zastosowanie...




Z prezentu jestem bardzo zadowolona i moje dziewczyny też, także dziękujemy bardzo!

Przy dzisiejszej pogodzie kiepsko o dobre zdjęcie. Mój aparat nadal na mnie obrażony i nie łapie ostrości tam gdzie potrzeba. Chyba czas postraszyć go zakupem nowego, może wtedy zacznie współpracować. 

 
Pozdrawiam gorąco pomimo deszczu i zimna!

piątek, 1 listopada 2013

na imię mam Iris...


Troszkę trwało zanim na dobre moja najnowsza lala oficjalnie dostała imię.
W końcu stwierdziłam, że to, które wybrałam do niej pasuje... a wybrałam - Iris... imię nie przypadkowe (Ci którzy mnie znają wiedzą dlaczego) lala też nie przypadkowa i myślę,że idealnie do siebie pasują...
Iris będzie więc moją piękną urodzinowo/październikową pamiątką po ostatnich wydarzeniach w moim życiu ♥




Przy okazji moja ślicznotka zaprezentuje nową bluzę od SugarDoll.
Bluzę mam od wakacji, ale jeszcze nie pokazywałam żadnej z moich lal w niej...




od siebie dodam jeszcze, że rozmyślam nad zmianą jej ciałka, na razie przekonania do tego nie mam, więc póki co jest jak jest.

Pozdrawiam serdecznie

czwartek, 24 października 2013

Halloween...


Dzisiejszy post sponsorowany przez halloween... i nie będzie to ani "cukierek albo psikus" ani dynia...

tylko Bianka jako movie star... horror movie star :D




Strasznego halloween wszystkim życzę !!!
i strzeżcie się....

... 

...

Bianka czeka na Was za rogiem... !!!

niedziela, 20 października 2013

Siennka i sukienka II


Dzielnie walczę z leniem jesiennym i oto mój kolejny komplet.

Sukienko/tunika i czapka.
Modelka: Sienna




Pozdrawiam jesiennie

wtorek, 15 października 2013

Siennka i sukienka...


Bardzo się cieszę, że moja piękność podoba się i Wam.
Ja jestem nią zachwycona i nie wiem kiedy ten zachwyt minie ;-) To mój mały skarb w lalkowej gromadce i wdzięczny obiekt do fotografowania, także będzie tutaj często gościć :-)

A teraz prezentacja: mój nowy komplet, zrobiony w weekend.
Czapka z uszami i sukienko/tunika.
Modelka: Sienna




dziękuję za Wasze komentarze i odwiedziny
pozdrawiam serdecznie

piątek, 11 października 2013

moja piękność...


Wczoraj pochwaliłam się nią szybko na fb, dzisiaj mam więcej czasu więc przedstawię ją tutaj.
Powiem tylko tyle - nie ma słów jakimi mogłabym wyrazić mój zachwyt tą lalą! Jest boska!

Lala jest prezentem z okazji moich urodzin, które były 3 października. A że urodziny okrągłe to i prezent miał być odpowiedni. Na pytanie co bym chciała dostać, padła odpowiedź najprostsza z możliwych - lalkę ;-) i takim sposobem mogłam sobie wybrać, którą lalę bym chciała.

W lalkach wykonanych przez Sharon zakochana byłam od dawna i tylko marzyłam, że może gdzieś kiedyś coś... Nadarzyła się okazja, odważyłam się, napisałam do niej i moje marzenie się spełniło!

Jedyną moją wytyczną do wyglądu lalki były jej włosy, a dokładniej kolor. Resztę pozostawiłam Sharon i się nie zawiodłam. Wszystkie jej lalki są przepiękne i również ta okazała się bóstwem.

Przedstawiam Wam moją piękność...




i pozostałe kolory oczu...


piękne różowe powieki...


i jeszcze raz w całej okazałości...


Jestem nią zachwycona!
Jest taka delikatna i subtelna, że czasem aż strach dotknąć...
Nosek i usta ma przepiękne.  Cała jej twarz jest piękna!
Włosy ma obłędne. Kolor jest idealny, piękniejszego nie mogłam wymarzyć. I na ogromny plus zaskoczyła mnie ich miękkość! Są jak puch.

Moja piękność pozostaje na razie bezimienna, tzn imię ma, ale sprawdzam czy do niej pasuje, bo nie chcę popełnić tego samego błędu co z Lolą ;-)

Pozdrawiam Was serdecznie