wtorek, 27 maja 2014

czarnowłosa Bianka...


Nad zmianą jej włosów myślałam już od dłuższego czasu. Krążyła mi nawet myśl po głowie, żeby zrobić reroot samodzielnie, ale po dłuższym zastanowieniu stwierdziłam, że wolę żeby ktoś doświadczony mi go zrobił. W końcu się zdecydowałam i wczoraj z samego rana przyszły przygotowane specjalnie dla niej włoski.

Nad kolorem długo się zastanawiałam i jestem mega zadowolona z mojego wyboru.

Moja Bianeczka prezentuje się teraz tak...




Ciężko mi było uchwycić brązowe refleksy na końcówkach. Środkowe zdjęcie jest mocno rozświetlone, bo chciałam je pokazać. Myślałam o troszkę krótszych, ale wydaje mi się, że ta długość jest odpowiednia. Włoski Bianki nie są aż tak grube jak włosy Iris, dzięki temu mogę zapleść z nich m.in. warkoczyki...

Odmieniła mi się lala całkowicie i jej wygląd rekompensuje mi te męczarnie z doklejaniem scalpu do główki. Nie mam z tym wprawy i co tu kryć opornie mi to szło. Pewnie ktoś kto się tym zajmuje na co dzień zrobiłby to lepiej, ja zrobiłam najlepiej jak mogłam ;-)

Z newsów lalkowych to otrzymałam moją wygraną u Ihime's den sukieneczkę. Dziękuję! Jest prześliczna i któraś z moich lal zaprezentuje ją następnym razem...

Pozdrawiam serdecznie

czwartek, 22 maja 2014

zakręcona Bianka...


Dzisiaj zaprezentuje się Bianka z nową sukienką i nową fryzurą.
Jest u mnie siostra w odwiedzinach i w sumie to ona zadecydowała o tej zmianie. Bianka czeka na nowe włoski, więc miałam też więcej odwagi żeby pozwolić siostrze na eksperymenty z jej stockową fryzurką. Ja myślałam o małym podcięciu, a siostra zadecydowała o lokach (męczy mnie już od jakiegoś czasu, żebym podkręciła włoski którejś z moich lal). Takim oto sposobem Bianka dostała podkręcone włoski. Niestety efekt nie jest trwały i loczki powoli "puszczają", ale i tak Wam ją pokażę... przy okazji Bianeczka zaprezentuje nową sukieneczkę zakupioną dla moich lal...




Mnie się bardzo podoba w tej wersji, tak bardzo dziewczęco wygląda... chyba czas pomyśleć o lali z podobną fryzurką :-)

Pozdrawiam serdecznie...

poniedziałek, 19 maja 2014

Lola i Ana...


Historię z włoskami już wszyscy znają, więc obiecana sesja dwóch sióstr...

Mówię na nie siostry, ale one z urody to prędzej dalekie kuzynki są. Różnią się diametralnie, co widać na załączonych obrazkach, ale nie przynudzam i dzisiejsze zdjęcia...

Małe wprowadzenie:
Lola się pogniewała na Anę. Pokłóciły się o stroje. Ana dostała w prezencie laleczkę z kinderjajka i chciała sukienkę taką jak ma jej lala. A że ja pięknie szyć nie potrafię to wydziergałam jej sukienkę w podobnym kolorze, za brokat służy nam srebrna niteczka. Anie się spodobała i ją dzisiaj założyła, żeby się pokazać. Lola jej powiedziała, że powinna założyć coś extra, bo to ważne zdjęcia dzisiaj będą - ich pierwsze razem. Ana jej powiedziała, że przecież nie ważne w co będą ubrane, najważniejsze, że będą razem...

Obie moje panny dimówny razem...












Jak widać na zdjęciach wygląd mają całkiem nie podobny ;-)
Lola to taki mój odmieniec, a buźka Any to taka typowa buźka bjd. Różnią się wszystkim, nawet kształt główki mają różny. Lola to typowa dyniogłówka, Ana ma bardziej "normalną" wielkość. To co je łączy to chyba uszy i podobny kształt ust.

Nowe włoski już są zamówione, jak tylko do nas dotrą to znowu się pokażą obie...

Za pomysł na odmianę fotela dziękuję Agnieszce♥ 

tymczasem dziękuję za odwiedziny...
pozdrawiam serdecznie

piątek, 9 maja 2014

Iris...


W kwestii fryzurki Any nic się nie zmieniło, nadal czekam, ale cieszę się, że nawet bez włosków przypadła Wam do gustu.
Wiem, że większość z Was czeka na siostrzaną sesję z Lolą, ale proszę o cierpliwość. Jeszcze kilka dni poczekam, jak włoski przyjdą to ją zrobię, a jeśli nie to zamówię nowe a sesja będzie bez fryzurki.

Dzisiaj moja wielka miłość - Iris. W sukience zrobionej dla Any, ale ponieważ Iris wielką fanką różu jest i się z tym nie kryje, więc ją jej ukradkiem podkradła i proszę - dzisiejsze fotki z króliczkiem...



i wersja brązowooka...



Jest mi szczególnie miło, bo przybyło mi kilku nowych obserwatorów, dziękuję im jak i moim dotychczasowym obserwatorom za odwiedziny i przemiłe komentarze. 

Miłego dnia ♥

wtorek, 6 maja 2014

nadal czekamy...


... na włoski dla Any :-(

denerwujące jest to czekanie...
specjalnie zamówiłam je wcześniej, żeby na jej przyjazd były i co? Ana już się na dobre zadomowiła a jej fryzurka nadal nieobecna... ehh...

pocieszam się tym, że podoba mi się nawet bez nich, a żeby nie było jej zimno nosi różową czapeczkę...




ze sprzedającym już się kontaktowałam i mam czekać... zobaczymy jak długo jeszcze...

a z newsów jeszcze tylko tyle, że Sienna znalazła nowy dom i będzie mieszkać w Finlandii... mam nadzieję, że ta przemiła osoba, która ją ode mnie kupiła będzie się nią dobrze opiekować...

tymczasem pozdrawiam gorąco...