sobota, 22 lutego 2014

nadal czekam...


I już mam dosyć...
No nie mogę się doczekać aż Lilka wróci, nie wiem czemu, ale spokojniejsza będę jak już będzie w domu. Myśl, że ona gdzieś tam daleko w pudełku leży nie napawa mnie optymizmem. Ostatnio chociaż coś się ruszyło i pokazuje ją na śledzeniu paczki, bo do tej pory nic nie było. Mam nadzieję, że wróci cała i zdrowa...

Tymczasem Iris od walentynek w tej samej sukience odstrojona czeka i spogląda przez okno...



A ja żeby się czymś zająć robię czapeczki.
Moherowy komplecik znalazł już właścicielkę, a od dzisiaj próbuję sprzedać taką...
Też jest z moheru, ale z krótkim włosem w pięknym malinowym kolorze...



Dziękuję za odwiedziny, trzymajcie mocno kciuki żeby mój rudzielec przyjechał do mnie jak najszybciej...
Pozdrawiam serdecznie

6 komentarzy:

  1. Czekanie zawsze jest okropne. Mam nadzieję, że kruszyna niedługo do ciebie wróci. Czapka jak zawsze świetna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem ,że czekanie jest straszne, ale już nie długo będzie :) Śliczna czapka :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne zdjęcia ślicznej Iris ;)
    A czapka jak zwykle piękna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Iris jest piękna nie mogę się na nią napatrzeć. Czasem status przesyłki nie jest aktualizowany i może być tak że listonosz za puka do drzwi bez potwierdzenia na statusie.

    OdpowiedzUsuń
  5. jeszcze chwilka i będzie u ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki :) Jeśli już się pokazała na śledzeniu, to myślę, że wkrótce zawita do twoich drzwi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz...