wtorek, 29 stycznia 2013

wyginam śmiało ciało...


i już jest!
dotarło nowe ciałko dla Bianki...
cieszę się tak bardzo, że od razu była zamiana...
(zdjęcia zrobione telefonem, na szybko...)

kto przybije "piątkę" :D


z wymianą oczu poczekam jeszcze...
jakieś 3 tygodnie, wtedy będę miała urlop i więcej wolnego czasu...
druga też sprawa, że nie mogę się zdecydować, które chipy jej założę hehe...
za duży wybór ich mam i ciężko wybrać...

miłego dnia!

9 komentarzy:

  1. Możebyśmejkapzmieniłabiance?Bożeświętyspacjaniedzialazrobcosztym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę nad jakimiś zmianami i jeśli do niech dojdzie do dopiero jak będę na urlopie, wtedy będę miała więcej czasu dla lalki...

      Usuń
  2. Bianka świetnie wygląda w tym nowym ciałku, szkoda tylko, że nie widać całego bo nie widziałam jeszcze ciałka dla blaitki :)
    Łapki i nóżki takie kształtne bardziej pasują niż oryginalne :)
    Milusia :*)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie widziałaś całego gołego ciałka to zapraszam do mnie :) w jednym z postów siedzi gołe i bez głowy na fotelu i narzeka, że utknęło na cle :))

      Usuń
  3. Super :) a jaki masz rozmiar ciałka ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Piątka!
    Fajnie z nowym ciałkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Urocza :) Ja osobiście lubię sztywniackie ciałko Blythe ale czasami nachodzi mnie myśl żeby dokonać jakiejś transplantacji :) Bywają momenty, że tęsknię to tych możliwości ruchowych, które moje panny w obecnej chwili nie posiadają :)
    Bianka wygląda bardzo wdzięcznie i zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz...