piątek, 14 czerwca 2013

pocztówkowo...


wczoraj dostałam kolejną Blythe'ową pocztówkę...
uwielbiam dostawać takie cudne kartki...



kartka przewędrowała do mnie z Finlandii...
pokonała 2213 km w 7 dni i dołącza do moich pocztówkowych perełek :-)


nadal czekam na włoski dla nowej...
zamówiłam dwa kolory, zobaczę w których Eli będzie ładniej...
nie mam pomysłu na imię dla niej, chyba pierwszy raz, bo z reguły jak już lalka do mnie leci mam zawsze kilka pomysłów... ta przyleciała i żadne do niej nie pasuje :(
póki co mówię o niej Elissa... jak nie wymyślę innego bardziej pasującego to tak zostanie...

pozdrawiam odwiedzających




2 komentarze:

  1. Ja też oczekuję na włoski, jedne dziś dotarły, i za kilka tygodni następne będą mam nadzieję. A co do imion to ja mam już 2 bezimienne lalki - a żeby było śmieszniej to moje ulubione ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz...