piątek, 7 listopada 2014

jestem sobie mały miś...


Dzisiejszy post sponsoruje mały sagowy miś i cudne prezenty, które otrzymałam od Kasi w ramach zabawy Pay it forward...

Prezenciki są cudne...



Na zdjęciu brakuje pysznych cukierków - krówek i czekolady, które ukradkiem zabrało moje dziecko oraz cudnego ubranka. Lalkowego ubranka, które od razu założyła Iris i pochwaliła się na ig.
Jesienny golf idealny na chłodne wieczory i piękna kamizelka, które zaraz zaprezentuje Iris...

Razem z nią pokaże się mały miś, którego dostałam od mojej siostry...





Uwielbiam takie miłe pocztowe niespodzianki!
I takie cudne rzeczy to mogłabym codziennie otrzymywać...

Dziękuję Ani za pamięć o mnie, bo dzięki temu mam swojego misiaka...♥ 
i dziękuję Kasi za całą pięknie przygotowaną paczkę niespodziankę... ♥


Pozdrawiam serdecznie!

5 komentarzy:

  1. Misiek w kapturkowej bluzie daje czadu - a kolczyki
    z Panem Królikiem i czasomierzem natychmiast bym
    wykorzystała jako naszyjniki dla niuń oraz urokliwe
    widoczki na ścianę...
    magnes folkowy w mig byłby blatem stołu dla paskudek ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miła i śliczna niespodzianka, do tego tyle rozmaitości^^, też bym się cieszyła :)))
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Super niespodzianka!
    Bardzo mi się podoba pokoik :)
    Moje kolory wnętrz.

    OdpowiedzUsuń
  4. taka cudna niespodzianka bardzo by mi się spodobała , pozazdrości mi zostaje ;) golfik z kamizelką rewelacyjnie prezentuje tWoja cudna Irysa :)
    ps. gdzie można kupić takiego białego konika ?pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, konika nabyłam od Kasi - Malkamy :-)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz...