poniedziałek, 11 maja 2015

sweterkowo...


Dzisiaj się będę chwalić!

Po dłuższej przerwie w robieniu ubranek na blythe zabrałam się za sweterek.
Sweterek nie byle jaki, bo robiony inną metodą niż ta do której przywykłam. Przyznam szczerze, że dzierganie na 6 drutach mnie przerażało. Dwoma nie potrafię drutować perfekcyjnie, ale przemogłam się i...zamówiłam druty, więcej drutów. Potem naszła mnie refleksja, że chyba jednak nie dam rady, ale druty przybyły i nie pozostało nic innego jak spróbować.

No i oto efekt moich pierwszych kroków z sześcioma drutami...




Nie mam wzoru na rozpinany sweterek.
Kombinowałam i przeliczałam oczka z mojego własnego wzoru z którego korzystam robiąc sukienki.
Sweterek nie jest idealny. Przede wszystkim rękawki wyszły "bufiaste" i muszę nad nimi popracować, ale nie ma tego złego, pierwsze koty za płoty...

A tak sweterek prezentuje moja panna...






Mam nadzieję, że mimo małych niedociągnięć sweterek i Wam się podoba, ja zabieram się za kolejne, bo jak to mówią trening czyni mistrza...

Pozdrawiam serdecznie!

13 komentarzy:

  1. Sweterek jest przepiękny jak na pierwszy raz ja nie widzę tu żadnych niedociągnięć ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję takiego talentu. Sweterek jest śliczny i ta skala jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  3. I like it! :D Interesujący sposób umieszczenia guzików. Podoba mi się ten efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny! i szary! chciałabym tak :( ale jak świat światem ja się chyba z drutami nie polubię :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny sweterek! Pięknie wyszedł ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj, jest się czym chwalić! ja z drutami na bakier,
    ledwo, ledwo - tylko proste formy i niezbyt dużo
    ciuszków, bo drutowanie jakoś mnie męczy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. jakie tam bufiaste?!świetnie wyszło!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Sweterek wyszedł fantastycznie! Pogratulować zdolnych łapek ☆ czekam na kolejne cuda i cudeńka ♡

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama bym nosila taki piekny sweterek ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczny sweterek ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz...