poniedziałek, 1 kwietnia 2013

czapeczki...


od zajączka...
a właściwie od dwóch ;-)


zacznę od tego, że nabyłam u Asiulki cudną wiosenną czapeczkę...
sama niestety nie potrafię szydełkować, a czapeczkowe kwiatuszki Asi bardzo mnie urzekły i zamówiłam jedną dla moich lal...


czapeczka dotarła do nas w ekspresowym tempie i jest śliczna!
do przesyłki dołączone były dodatkowe kwiatuszki, za które jestem bardzo wdzięczna i małe słodkie spineczki do włosów... Asiulko - dziękuję!

a za oknem zimno...nawet się z domu wyjść nie chce...
ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i żeby nie było kłótni o czapkę to zrobiłam dodatkową i wykorzystałam jeden z kwiatuszków...
tak oto obie czapki prezentują się na modelkach...


pozdrawiamy świątecznie czekając na wiosnę... bo chyba gdzieś zaginęła w akcji...



10 komentarzy:

  1. Dziękuję za wszystkie miłe słowa :)
    Twoja czapeczka wyszła Ci rewelacyjnie i cieszę się, że kwiatuszek się przydał :)
    Panny mają bardzo zadowolone miny bo aura sprzyja wszelakim nakryciom głowy...gdzie ta wiosna ???
    Ładnie rudzielcowi w niebieskim, a fiolecik idealnie pasuje Biance :)
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo, piękne!!! uwielbiam czapeczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, też lalkowe czapeczki :-)

      Usuń
  3. Śliczne czapeczki :-)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i również pozdrawiam :-)

      Usuń
  4. Ślicznie im w tych czapeczkach. ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz...