piątek, 25 kwietnia 2014

historia Verne...


To już mój ostatni post na temat Verne.
Mały podróżnik rozpoczął już nowe przygody, a ja dzisiaj pokażę Wam jej akt urodzenia i historię jej powstania...

Zapraszam do przeczytania jej magicznej historii...








































Jak już wiecie siostra Loli dotarła bezpiecznie do domu. Teraz się z nią oswajam i czekam na włoski dla niej. Powinny być lada dzień, ale obawiam się że będą za duże. Zamawiałam je myśląc, że główki nowej i Loli będą podobne. Niestety, główka nowej lali okazała się o wiele mniejsza. No nic, poczekam na te zamówione, jak okażą się za duże to będę szukać nowych.

Dziękuję za wszystkie miłe słowa o Verne. 
Mam nadzieję, że znajdzie u mnie swój "forever home".

Pozdrawiam serdecznie!



9 komentarzy:

  1. nie wiem na czym polega to wybieranie forever home ale życzę powodzenia, bo u ciebie Verne oglądałam i była cudna :)
    przez to kupiłam małą Blyh - klon middie Blythe bo na dużą Blythe jeszcze mnie nie stać :) nawet Basaak byłby zbyt dużym wydatkiem :) więc będzie Blyh :))
    czekam na pokaz siostry Loli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna i magiczna opowieść o Verne... Jesteś szczęściarą, że mogłaś ją u siebie gościć. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna opowieść o małej Verne!
    Jestem pod wrażeniem całej lali i tego jak została przygotowana do podróży, wszystko tak pięknie dopracowane i przemyślane :)
    Cieszę się, że Verne mogła Cię odwiedzić i trzymam mocno kciuki, by znalazła u Ciebie dom na stałe ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecudna książeczka :) Numery stron, zakładki i małe karteczki dodają jej jeszcze więcej uroku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wsapaniała opowieść o Verne..bardzo fajnie się ją u ciebie oglądało, szkoda, że Verne już nie ma, była naprawde śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Urocza historia :) Mam nadzieję, że Verne tu wróci :) I strasznie czekam na siostrę Loli ^^)

    OdpowiedzUsuń
  7. piękna historia i śliczna książeczka :) ciekawa jestem siostrzyczki Loli :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba my wszyscy czekamy na siostrzyczkę Loli . Wszystkie fanki Loli łączmy się :))) Książeczka jest wypaśna szok . Strasznie mi się podoba, a opowieść o Verne ehhhh . szkoda ,że już musiałaś ją pożegnać.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudna książeczka jak i sama Verne :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz...