poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Verne śladami Titanica...


Dzisiaj kolejna odsłona moich przygód z Verne.

Tym razem odwiedziłyśmy małe turystyczno-uzdrowiskowe miasteczko położone nieopodal mojego - Cobh. 

A co ma wspólnego Cobh i Titanic, którego śladami podążyła Verne?
A to, że Cobh (kiedyś znane pod nazwą Queenstown) było ostatnim przystankiem Titanica, który wypłynął z tego portu w swój dziewiczy rejs 11 kwietnia 1912 roku. Smutną historię Titanica wszyscy znają, a w Cobh wszystko o nim przypomina...

Zapraszam na zdjęcia...

w drodze...




to graffiti upamiętniające setną rocznicę wypłynięcia Titanica powstało w 2012 roku...
zrobienie tego zdjęcia, tak by pokazany był cały obraz było nie lada wyczynem ;-)




wśród pamiątek jakie Verne zabierze będzie również pamiątkowa moneta, którą Verne "wybiła" w tej magicznej maszynie...







Tutaj przy pomniku poświęconym emigrantom przedstawiającym Annie Moore i jej braci.
(Anna Moore była pierwszą osobą, emigrantem zarejestrowaną w biurze emigracyjnym w Nowym Yorku)














 











a to zdjęcia zrobione już w drodze do domu...








i w bonusie moja stokroteczka...




Dzisiaj Verne wyruszyła w następną podróż. Kolejne przygody czekają na nią w Niemczech.
Dla mnie był to niezapomniany czas i po raz kolejny dowiedziałam się ile radości mogą nieść ze sobą lalki!

Ja mam jeszcze trochę zdjęć z wycieczek, także jeszcze Verne u mnie na blogu zawita nie raz, bo oprócz posta wycieczkowego przygotowałam także posta informacyjnego o Verne w którym poznamy tajemnicę śpiworkowych woreczków ;-)

Pozdrawiam serdecznie

5 komentarzy:

  1. Wow... ale wycieczka! Cudne widoki i miejsca... Zazdroszczę!
    Piękne zdjęcia... będziesz miała niesamowitą pamiątkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie zaopiekowałaś się Verne u siebie i tyle ciekawych miejsc i historii pokazałaś, będzie miała co wspominać :).
    Wycieczka świetna i tak tam cudnie u Ciebie, spokojnie, śliczne widoki :)
    Fajnie, że nam je pokazałaś przy okazji wizyty Verne. Pewnie będziesz za nią tęsknić :)
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Cobh chyba jest bardzo ładnym miastem. A ostatnie kilka zdjęć to jakby tło było to samo tylko się kwiatki zmieniały. No i wreszcie wyjaśni się co jest w tych woreczkach, bo już się doczekać nie mogę. Widzę, że szykuje się wycieczka po Europie ;) Super :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Super wycieczka,czuję się tak,jakbym tam z Wami była.Bardzo fajna fotorelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. niesamowita wycieczka i przepiękne zdjęcia :) najbardziej przypadły mi do gustu te osotatnie, z kwiatkami na tle wody :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz...